Warto także nieco dyni zamrozić, zimą będzie w sam raz i do zupy i np. do sałaty. W tym celu dynię obieram i kroję w kostkę, mrożę podzieloną na porcje.
Sałata z dynią: po pierwsze, bardzo szybka. Największa praca to obranie i pokrojenie dyni oraz oczekiwanie, aż się podpiecze. Po drugie, bardzo smaczna.
Sałata z dynią, orzechami i serem pleśniowym
1 sałata rzymska (albo miks sałat)
ok. 200 g dyni, obranej i pokrojonej w kostkę
kawałek sera pleśniowego
garść orzechów włoskich
suszone pomidory
oliwa z ziołami (z suszonych pomidorów)
na sos:
kilka łyżek oliwy
ewentualnie nieco oliwy z suszonych pomidorów
dwie łyżki soku z cytryny
1 łyżka syropu klonowego
1 łyżeczka musztardy
pieprz
sól
Dynię obieramy i kroimy w kostkę, wykładamy na blachę/do naczynia do pieczenia. Następnie polewamy oliwą z suszonych pomidorów.
Użyłam oliwy z domowych suszonych pomidorów, które robiłam we wrześniu. Oliwa jest pełna ziół i czosnku, bardzo aromatyczna. Jeśli nie macie sprawdzonej, dobrze przyprawionej oliwy, można oczywiście zastąpić ją oliwą z oliwek z dodatkiem ulubionych ziół.
Dynię wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i podpiekamy. Trwa to krótko, ok. 10, maks 15 minut.
W tym czasie mieszamy sałatę, orzechy i pokrojony ser pleśniowy. Gdy dynia będzie gotowa i nieco przestudzona, dodajemy ją do reszty składników i delikatnie mieszamy.
Składniki sosu łączymy razem i polewamy przygotowaną sałatę.
Mój niezawodny szejker:
I mój niezawodny pomocnik, trochę znudzony pracą i oczekiwaniem na kolację:
A.




