Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Pasta z tuńczyka

Znowu pasta. Gdy się chce czegoś na kanapkę, a wszystko już nam się znudziło, można sięgnąć właśnie po pasty, dlatego robię je dość często.

Dziś pasta z tuńczyka. Nawet trudno mi sobie przypomnieć, co do niej dodałam:) Spontan tak zwany.

Więc będzie mniej więcej:

Pasta z tuńczyka
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
3 jajka ugotowane na twardo
3 niewielkie ogórki kiszone
1 cebula szalotka
nieco szczypiorku
1 łyżka majonezu
1 łyżka ketchupu
pieprz

Tuńczyka i jajka zmieliłam w blenderze. Dodałam pokrojonego w kostkę ogórka, pokrojoną cebulę, szczypiorek i pozostałe składniki. Pomieszałam. Jak widać, wiele się nie narobiłam:)





A.

wtorek, 9 października 2012

Wyborna pasta jajeczna i rzodkiewka z jogurtem

Wieczorową porą, gdy dziecko już głodne (a właściwie wciąż głodne, tak już ma), otwieramy lodówkę i pytam: co dziś?
Słyszę: jajo!I to daj - i zaczyna się wyciąganie szczypiorku.
Więc całkiem zwyczajnie będzie dziś pasta jajeczna ze szczypiorkiem, a jako dodatek rzodkiewka z jogurtem naturalnym, z odrobiną soli.

Na pastę trudno dać przepis, bo każdy ma swój i każdy robi taką, jaką lubi.
Nasza dzisiejsza pasta miała w sobie mniej więcej:

Pasta jajeczna:
6 oczekujących na ugotowanie jajek
trochę szczypiorku (ok. 1/2 pęczka)
1/2 małej cebuli
łyżka majonezu
łyżka ostrego ketchupu
łyżeczka musztardy
świeżo zmielony pieprz

Jajka ugotowaliśmy i rozgnietliśmy wspólnie widelcem (kroić mi się nie chciało). Do tego wrzuciliśmy wspólnie pokrojonego szczypiorku tyle, ile nam się wydawało, że będzie smacznie. Następnie dodaliśmy pokrojoną drobno cebulę, majonez, musztardę i ketchup. Na koniec świeżo zmielony pieprz. Zmieszaliśmy składniki. Zjedliśmy ze smacznym pieczywem z masłem i pomidorem. Wyszło super!

A rzodkiewka?Kroimy w plasterki, dodajemy łyżkę jogurtu naturalnego, odrobinę soli i... jemy.

Zdjęcia wyszły takie jakie wyszły, bo jak na kolację przystało, było już ciemno, a robienie zdjęć przy świetlne żarówek to wyższa szkoła jazdy jak dla mnie.

W każdym razie: to początki naszej pasty, wybór składników:


I efekt końcowy:

A to rzodkiewka, którą co niektórzy jedli na podłodze, czekając na resztę kolacji:


Jak zawsze smacznego!

A.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...